Bengusia

Bengusia

Bobasek

Bobasek

niedziela, 12 grudnia 2010

weekendowe gotowanie

Dzisiaj jak to jest w weekendowym zwyczaju bede gotowac. A dokladniej podam przepisy na trzy rodzaje tureckich surowek, ktorych zdjecia zamiscilam juz kiedys na starym blogu opowiadajac o grilowaniu. O przepisy prosila jedna z Czytelniczek wiec spelniam zyczenie ( tym razem nie musialas tak dlugo czekac jak na mercimek koftesi :))

Coban salatasi czyli salatka pasterska

skladnki:
pomidor
ogorek
cebula
pietruszka
papryka
oliwa z oliwek
sol
nar eksisi czyli koncentrat soku z granata lub sok z cytryny

sposob przyzadzania
Wszystkie skladniki pokroic w drobna kostke, natke pietruszki drobno siekamy. Solimy dodajemy oliwe i lyzke soku z granata lub sok z cytryny. Mieszamy i zostawiamy na 20 minut aby smaki sie wymieszaly.



Mevsim salatasi czyli salatka na kazda pore
Jest to surowka najczesciej serwowana do obiadu. Tak naprawde przyzadzajac ja mozna uzyc wszystkich swiezych warzych jakie posiadamy. Zima surowka jest bardziej zielona a latem ze wzgledu na swieze przepyszne pomidory bardziej czerwona.

skladniki:
salata
szczypior
koperek
natka pietruszki
ogorek
pomidor
marchew
fioletowa kapusta (zaskocze Was ale wlasnie wylecialo mi z glowy jak mowimy po polsku na ciemna kapuste)
oliwa z oliwek
sok z granata lub sok z cytryny
sol

sposob przyzadzania:
Salate drobno siekamy lub drobno rozrywamy, szczypiorek, koperek, pietruszke drobno siekamy, ogorek i pomidor kroimy w drobna kostke. Kapuste szatkujemy, marchew scieramy na tarce o duzych oczkach.
W zaleznosci co bardziej lubimy lub jaki kolor surowki chcemy otrzymac danego skladnika mozemy dodac wiecej lub mniej.
Dodajemy oliwe, sok z granata lub sok z cytryny solimy mieszamy i podajemy po 20 minutach gdy smaki sie juz wymieszaja.



Sogan salatasi czyli salatka cebulowa

skladniki:
kilka duzych cebul (najlepiej w kilku kolorach ja uzylam czerwonej i slodkiej bialej)
duzy peczek pietruszki
pomidor
sol
sumak (turecka przyprawa do suruwek)
sok z granata
sok z cytryny
pieprz

sposob przyzadzania
Najpierw musimy pozbyc sie goryczki z cebuli. Kroimy ja w drobne piorka mocno solimy i pozostawiamy na 5 minut. Mieszamy reka wyciskajac sok ktory zawiera goryczke. Myjemy i osuszamy na papierowym reczniku. Kroimy pomidory, siekamy drobno natke pietruszki i mieszamy skladniki. Polewamy oliwa, sokiem z granata, kropimy sokiem z cytryny lekko solimy, dodajemy sumak i pieprz mielony. Wszystko mieszamy i jak zwykle czekamy 20 minut zeby smaki sie wymieszaly



czwartek, 9 grudnia 2010

Silna kobitka to ja :)

Teraz, po powrocie z Polski tak sobie mysle ze gdybym miala sie zdecydowac na taka sama podroz chyba bym zrezygnowala. Pobyt w domu z rodzina jest bezcenny, wspanialy, najcudowniejszy na swiecie ale podroz bardzo meczaca.
Ja z brzuszkiem, malym dzieckiem, wozek, plecak z rzeczami Beniusi i nocnik. Tak,tak dobrze czytacie. Jechalam w dwie strony z nocnikiem bo nie chcialam zakladac Beni pieluchy. Ciesze sie ze tak wlasnie zrobilam bo Bengusia pieknie informowala o kazdym siusiu, nie zasikala sie w drodze choc czasem sie jej to zdarza.
Trudnosci w podrozy to ruchliwosc Bengusi i moje zmeczeie. Musialam uwazac na moje dziecko, ktore uwielbia sie wspinac na wszelkiego rodzaju krzesla, stolki, lawki. Nakarmienie jej sprawialo mi trudnosc bo miejsce, w ktorym postanowilysmy cos zjesc wszystkim przyciagalo jej uwage. Ok godziny 18.30 gdy czekalismy na samolot do Izmiru Kruszynka byla juz tak wymeczona ze zaczela marudzic na szczescie dotrwala do odlotu a w samolocie od razu zasnela.
Gdyby nie maly plac zabaw na lotnisku w Polsce i karuzele i inne pojazdy na zetony w Monachium byloby ciezko a tak Bengusia dzielnie przetrwala cala podroz. Oczywiscie musialysmy zahaczyc o sklepy wolnoclowe i inne butiki na lotnisku bo kusily oko nie tylko Bengusi. Czy mi sie tak wydaje czy nie ma za bardzo roznicy w cenach duty free i w normalnych sklepach?
Ogolnie mowiac wyjazd byl wspanialy, naladowalam akumulatorki na nastepny rok i jestem bardzo pozytywnie nastawiona do zycia :) jak zawsze z reszta.

P.S. Tatus i coreczka szczesliwi na maksa, nie mogli sie soba nacieszyc wiec Abdullah zabral dzis Bengusie do pracy a ja moglam odrobine odpoczac.

środa, 8 grudnia 2010

Komu w droge temu czas

Jutro ruszamy w droge. Nie wiem jak dlugo potrwa nasza podroz ale przypuszczam ze dluzej niz 12 godzin. Ze wzgledow pogodowych musimy wyjechac duzo wczesniej niz zwykle zeby dojechac do Warszawy na lotnisko a i w Monachium bedziemy czekac na samolot 4 godziny. Trzymajcie kciuki zeby czs oczekiwania nam sie nie dluzyl i zeby podroz minela spokojnie.
A to ostatnie zdjecia zimy. Nie wiem kiedy znowu Bengusia bedzie miala okazje pobawic sie sniegiem.
Buziaki Kochani









poniedziałek, 6 grudnia 2010

Polskie smaki i nie tylko :)


Tak jak nie jedna ciezarowke mnie rowniez meczy bezsennosc wiec postanowilam wykorzystac ten czas na napisanie nowego posta.

Od dluzszego czasu obserwuje blogosfere polska i zagraniczna dotyczaca kulinarii. Oprocz tego w miare mozliwosci ogladam program "Ugotowani" i jego turecka i angielska wersje. I cos mnie tknelo. Nie wiem czy to tylko moje spostrzezenia czy moze Wy rowniez to zauwazyliscie ale gusta Polakow co do spozywanych posilkow bardzo sie zmienily. A moze to tylko i wylacznie telewizyjna propaganda?
Kiedys na polskim stole krolowal schabowy, golonka, bigos czy pierogi a teraz rozkoszujemy sie smakami Francji, Wloch czy Bliskiego lub Dalekigo Wschodu. Odnosze wrazenie ze prawie kazdy Polak zna smak mozarelli z pomidorami, pesto czy owocow morza. Czyzbym byla w bledzie? Otwarlismy sie na nowe smaki co mi osobiscie bardzo sie podoba o odpowiada. Zwracamy rowniez coraz wieksza uwage na sposob serwowania dan. Piekne zastawy stolowe, wyszukane fikusne polmiski, miseczki czy talerzyki. Wszystko cieszy oko i podniebienie az milo popatrzec.
Przyklad z mego wlasnego pdoworka. Siostra ktora sama twierdzi ze kiedys byla na bakier z gotowaniem teraz zaczela prowadzic blog z przepisami i gotuje coraz lepiej smaczniej i roznorodniej a dopiero zaczyna. Sami zobaczcie
Dzieki internetowi swiat staje sie coraz mniejszy i dostepny dla wiekszej rzeszy osob, zaczynamy sie otwierac, kierowac na zewnatrz. Inne kultury juz nas tak nie raza, nie odpychaja a wrecz odwrotnie zaczynaja przyciagac i ciekawic. Chcemy zwiedzac obce kraje i chlonac to co nam oferuja. To jest wspaniale i mnie bardzo cieszy poniewaz otwarcie sie to jedyny sposob na zlamanie streotypow dotyczacych obcych kultur.

Ogladajac angileska wersje programu "ugotowani" nie dziwi mnie ze serwowane sa bardzo roznorodne potrawy od indyjskich, arabskich, chinskich poprzez typowo angielskie az po kuchnie wegetarianska czy weganska. Anglia to teraz tak ogromny zlepek kultur ze niedlugo nie bedzie mozna oddzdielic kultury typowo angielskiej bo przeciez Anglikiem jest blondyn o niebieskich oczach, skosnooki pan o sniadej karnacji czy ciemnoskora pani w chuscie na glowie.

A turecka wersja programu o nazwie "yemekteyiz" czego mozemy sie z niej dowiedziec o gustach Turkow?
Program w Turcji emitowany jest juz kilka lat ja ogladam go jeden sezon i to nie zawsze jednak na tyle dlugo zeby moc stwierdzic ze Turcy preferuja swoje rodzime potrawy. Z jednej strony nie dziwie im sie bo gdyby polska kuchnia byla az tak bogata pewnie Polacy rowniez rzadko siegali po potrawy z obcych kultur.
Tylko czasem w menu uczestnikow programu pojawiaja sie obce potrawy co nie jest przyjmowane z entuzjazmem przez gosci. Ewidentnie widac ze "zawodnicy" boja sie innosci gdyz sa krytykowani przez rywali. Wiele osob mowi po rosty "smak tej potrawy mi nie odpowiada, nie pasuje mi, nie w moim guscie". Wiem, ze wielu Turkow lubi dania zagraniczne ale i tak na ich stolach zawsze bedzie krolowal kebab, pilav, mercimek corbasi i baklawa. Ja sie nie skarze bo turecka kuchnia jest przepyszna i choc ja dobrze znam jeszcze nie raz mnie zaskoczy.
Smacznego :)


Pogrubienie

niedziela, 5 grudnia 2010

Weekendowe gotowanie


Kiedys pisalam, ze na swieta chce zrobic baklawe niestety swiateczne zakupy robilismy dosc pozno wiec nie znalezlismy juz nigdzie specjalnego ciasta na baklawe.
Ostatnio czytam polskie blogi kulinarne i widze ze coraz bardziej popularne jest tu ciasto filo, ktorego wlasnie uzywalam do wypieku baklawy.
W Turcji mamy 2 rodzaje tego ciasta. Jedno jest do wyrobow slonych i nazywa sie boreklik yufka drugie zas to baklawalik yufka i jest to specjalna bardzo cieniutka yufka do baklawy.
Na specjalne zamowienie mojej rodzinki przywiozlam im kilka rodzajow roznego ciasta filo. Oczywiscie tego na baklawe rowniez. Musze jednak ostrzec osoby ktore beda chcialy same upiec baklawe, bardzo wazny jest rodzaj masla my uzywalysmy tego o duzej zawartosci tluszczu chyba 82% ale i ono sie do baklawy nie nadaje. Najlepsze jest maslo klarowane gdyz nie zawiera dodatkowo mleka czy serwatki. A teraz juz bardzo prosty przepis na baklawe z ciasta filo.

Baklawa z gotowego ciasta filo

Skladniki:

opakowanie ciasta filo (ja mialam 800g)
400g masla klarowanego
250g orzechow wloskich

syrop:
5szklanek cukru
4szklanki wody
kilka kropel soku z cytryny

Sposob przyzadzania

Najpierw gotujemy syrop. Wode i cukier wsypujemy do garnka i gotujemy gdy zacznie wrzec dodajemy kilka kropel soku z cytryny i gotujemy 5 minut. Zdejmujemy z ognia.

Duza kwadratowa blache smarujemy maslem i reszte masla topimy.
Na wysmarowana blache ukladamy jedna warstwe ciasta i na nia nastepna i jeszcze jedna. Po trzech warstwach smarujemy maslem. Ciasto jest cieniutkie wiec ukladanie kazdej warstwy zajmuje duzo czasu ale jest to konieczne gdyz nada chrupkosc baklawie.
Co 3 warstwy ciasta smarujemy maslem a co 15 warstw posypujemy wczesniej rozdrobnionymi orzechami wloskimi. Jesli orzechy rozdrabniamy w blenderze uwazajmy zeby nie rozdrobnic ich na pyl. Jedzac musimy czuc kawalki orzechow.
W opakowaniu ciasta mamy 40 warstw wiec beda 2 warstwy orzechow.
Gdy wszystkie warstwy mamy ulozone ciasto kroimy w male kwadraty i polewamy maslem ktore nam zostalo.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok 15 minut. Baklawa ma sie zarumienic. Gdy sie upiecze i lekko ostygnie polewamy ja syropem i zostawiamy na kilka godzin. Gdy syrop wsiaknie i baklawa ostygnie mozemy juz jesc.
Moja baklawa jest w kropki to wlasnie przez maslo ktore mialo w sobie mleko czy cos takiego. Klarowane maslo nie zepsuje wygladu baklawy.




sobota, 4 grudnia 2010

Kuchareczka

U Bengusi Mikolaj byl troszke wczesniej. Przyniosl jej to co chciala najbardziej czyli kuchnie.
A oto Bengusia w swoim zywiole :)








piątek, 3 grudnia 2010

Ona czy On czyli troszke o ciazy


Nie pisze za duzo o ciazy poniewaz nie mam mozliwosci "delektowania sie" nia. Zajmuje sie Bengusia i pracuje wiec nie mam za bardzo czasu na wsluchiwanie sie w siebie. Gdyby nie lekkie kopniaczki i duzy brzuszek zapomnialabym ze nosze pod sercem nowe zycie.
Niestety opieka nad ciezarna w Turcji a raczej nasz szpital pozostawia wiele do zyczenia dlatego po wizycie u ginekologa czuje sie wypapowana i nie mam ochoty o niczym pisac.
Ale dzis jest inaczej. Bylam u lekarza ktory prowadzil moja pierwsza ciaze. Zrobil mi USG wszystko dokladnie wytlumaczyl i stwierdzil ze z dzieckiem wszystko w jak najlepszym porzadku.
Wczesniej w Turcji mialam robiony test podwojny ktorego wyniki rowniez byly bardzo dobre.
W styczniu bede miala robione badanie doblera czyli zostanie zbadane dokladnie serduszko maluszka.
Niestety wciaz jeszcze nie znam plci dziecka wiem tylko ze w 50% to chlopiec a w 50% dziewczynka hihihihi
Pepowina byla miedzy nozkami wiec ciezko bylo okreslic plec ale doktor uwaza ze to dziewczynka :)
Pozyjemy zobaczymy.
Po powrocie do Turcji czeka mnie wybor szpitala. Ech, boje sie porodu w Turcji ale wirze ze wszystk bedzie w porzadku.

A teraz kilka zdjec zimowej Bengusi.
Te rumience na twarzy to po zabawie na sankach z dziadziusiem.




Bardzo dziekuje czytelniczce ktora polecila balsam do ust. Nie podpisala sie wiec nie moge podac imienia. Balsam jest wspanialy. Uzywamy codziennie.